Blog

3 min czytania

Słowem wstępu. Dlaczego AI nie jest do wszystkiego.

Z tego wpisu dowiesz się, skąd i po co się tu wziąłem oraz dlaczego warto tu zostać.

Wprowadzenie

Cześć! Jestem Kuba i na tej stronie zamierzam dzielić się własnymi przemyśleniami na temat IT w firmach - aplikacje, procesy, sztuczna inteligencja. I dlaczego nie wszystko to zawsze musi przychodzić na raz. Ale najpierw wypada się przedstawić.

Kim jestem?

Młodym gościem, studentem dwóch kierunków - na PW i SGH, oraz przede wszystkim praktykiem. Od zawsze starałem się zdobywać jak najwięcej doświadczeń, czy to pracując przy własnych czy czyichś projektach.

O ile programowanie było zawsze moim hobby, a nawet poszły za nimi rzeczy takie jak elektronika i inżynieria komputerów... to świetne (i nie tanie, choć są droższe) hobby. Jednak była też druga siła, która stała się intensywniejsza dopiero po czasie:

To wszystko musi na siebie zarobić.

Nie jako hobby, bo nie jestem wielkim fanem robienia pracy z hobby, przecież coś trzeba dalej w życiu lubić ;).

Dlatego drugą moją pasją jest biznes. Lubię liczyć i analizować co się opłaca, a co nie. I niestety mam pesymistyczny wniosek, który w dodatku pokrywa się z badaniami przeprowadzonymi przez MIT.

95% projektów AI w firmach nie przynosi korzyści

Taki wniosek oblał internet zaraz po tym, jak wyżej wymienione badanie zostało opublikowane. Należy jednak zastanowić się, czym jest to spowodowane. Przecież technologia LLMów jest bardzo dobra i w niektórych przypadkach można na niej już polegać.

Raport wymienia brak współpracy między IT i biznesem jakną z przyczyn tej statystyki. Nie uważam natomiast, żeby było to sedno problemu.

Problem leży głębiej

Gdy na rynek weszło AI, zarządy firm zalały piękne prezentacje i wykresy oraz artykuły pokazujące, że od teraz możemy zastąpić pracę ludzką modelami generatywnymi obniżając koszty i zwiększając efektywność. Nie wspomniały jednak, że AI nie poradzi sobie ani w empatycznej i szczerej interakcji z człowiekiem, ani w pisaniu oryginalnych treści.

Ale nie jest aż tak źle. AI potrafi niesamowicie wydajnie wspierać pracę programistów, wyciągać dane z dokumentów, analizować niektóre dane a nawet pracować za nas w programach pakietu Office. To realnie poprawia efektywność pracy.

Natomiast wskutek trendów, wielkich haseł jak automatyzacja, sugerujących, że AI jest nowym magicznym lekiem na wszystkie problemy, firmy zaczęły implementować ją bez głębokiej analizy co może dać vs. jaki jest jej koszt.

Tokeny kosztują, więc może nie ma potrzeby wszystkich maili które przychodzą na firmowy serwer wysyłać od razu do OpenAI i Anthropica celem analizy? W rozmowach, które w życiu przeprowadziłem powtarza się ten sam schemat: firma chce AI, ale po opisie procesu okazuje się, że AI wcale nie jest tam potrzebne, a wręcz może zwiększyć podatność procesu na błędy i koszt. W takim przypadku okazało się, że "oldschoolowy" software z nowoczesną integracją i małym botem AI do szybkiego odpytywania bazy językiem naturalnym okazał się strzałem w dziesiątkę.

Podsumowanie

Takie i podobne do tego tematy będę poruszał na tej stronie. Będę pisał o usprawnianiu procesów w firmach patrząc na to od strony biznesowej ze względem na IT, nie na odwrót.

Personą znaną z wymyślania rozwiązań a potem "dorabiania" do tego technologii był... Steve Jobs. Jego zdaniem zastanawianie się, jak technologia, którą mamy może pomóc nam rozwiązać nasze problemy jest fundamentalnie złą strategią.

Jeśli tematy, które poruszyłem Cię zainteresowały, rozważ zaobserwowanie moich social mediów aby nie przegapić kolejnych wpisów.

Inne wpisy

Wszystkie
Wróć do strony głównej